Cześć,
Nazywam się Marysia i to była moja druga Golgota. W tym roku jakoś trudniej przeżywałam to ze względu na sytuację w życiu. Zauważyłam, że czym jest trudniej, tym lepsze to daje owoce później. Bardzo spodobał mi się temat, pokazał, że jest we mnie wszystko to, z czym nie daje już sobie rady, i to, co świeci i nie ma w tym końca. Też bardzo ważne, że jest obok drugi człowiek, który przeżywa różne etapy w wierze i że możemy nawzajem się wspierać. To jest piękne! Tegoroczna Golgota pokazała, że nieważne, co przeżywam, ważne, żeby być blisko Boga i być razem w tym ŚWIATŁOCIENIU. Bo on ma najpiękniejszy plan, w którym jest wszystko.